Bardzo łatwa w przygotowaniu, palestyńska przekąska z ciecierzycy. W oryginale z cytryną, ja wykorzystałam bardzo dojrzałe pomarańcze, dodałam też czarnuszkę.
Bardzo fajna potrawa, nie tylko na karnawałową imprezę.
Wegańska i orientalna.
czwartek, 5 lutego 2015
niedziela, 25 stycznia 2015
Tofucznica ze szpinakiem i czosnkiem niedźwiedzim
Plan był piękny - cały styczeń na diecie wegańskiej. Wytrzymałam...2 tygodnie, aż pewnego dnia, otwierając lodówkę nie mogłam patrzeć na nic, co zawierało soczewicę, ciecierzycę, soję albo fasolę. Mój organizm desperacko domagał się jogurtu i sera i nawet ukochany hummus nagle przestał tak bardzo smakować.
Plany trochę zmodyfikowałam, staram się jeść wegańsko, ale kiedy czuję potrzebę zjedzenia jogurtu, to go sobie nie odmawiam. Bo nawet najlepszy twarożek z nerkowca nigdy nie będzie smakował, jak swojski twaróg ze szczypiorkiem :)
Jest jednak wegańska potrawa, która już na stałe zagościła w moim menu, a weekend bez tofucznicy jest weekendem straconym. I choć jeszcze do niedawna nie wyobrażałam sobie niedzielnego śniadania bez jajka, to od jakiegoś czasu regularnie ją przyrządzam. Obok szakszuki to moje ukochane, niedzielne śniadanie.
Plany trochę zmodyfikowałam, staram się jeść wegańsko, ale kiedy czuję potrzebę zjedzenia jogurtu, to go sobie nie odmawiam. Bo nawet najlepszy twarożek z nerkowca nigdy nie będzie smakował, jak swojski twaróg ze szczypiorkiem :)
Jest jednak wegańska potrawa, która już na stałe zagościła w moim menu, a weekend bez tofucznicy jest weekendem straconym. I choć jeszcze do niedawna nie wyobrażałam sobie niedzielnego śniadania bez jajka, to od jakiegoś czasu regularnie ją przyrządzam. Obok szakszuki to moje ukochane, niedzielne śniadanie.
środa, 17 grudnia 2014
Wegański pasztet świąteczny z kiszoną kapustą, grzybami i suszonymi śliwkami
Klasyczne wigilijne połączenie smaków. Kiszona kapusta, grzyby, suszone śliwki. Tym razem pod postacią wegańskiego pasztetu. Jest przepyszny, świetnie smakuje na razowym chlebie z odrobiną domowych powideł śliwkowych. Nie bójcie się spróbować, brzmi kontrowersyjnie a smakuje świetnie!
poniedziałek, 15 grudnia 2014
Świąteczne gotowanie z Russell Hobbs
Jakoś strasznie nie chciało mi się wybrać na te warsztaty, ale to wynikało z ogólnego braku weny w gotowaniu (co widać po ilości postów).
Na szczęście mój niezawodny mąż, który jak nikt potrafi mnie zmotywować i dopingować załadował mnie i dzieciaki do samochodu, mnie odtransportował gdzie trzeba a dzieciaki do dziadków i machając na pożegnanie powiedział "nic się nie martw i baw się dobrze".
poniedziałek, 13 października 2014
MENUfaktura druga edycja/JESIEŃ
Druga, jesienna edycja MENUfaktury czyli Miejskiego Festiwalu Kulinarnego już za nami. Kto nie był, niech żałuje, bo to jedyna tego typu impreza na Śląsku.
W bardzo modnej, postindustrialnej przestrzeni byłej fabryki porcelany można było po pierwsze spróbować świetnego jedzenia, a po drugie, podszkolić się w trakcie bezpłatnych warsztatów, a to wszystko w takt dobrej muzyki.
W bardzo modnej, postindustrialnej przestrzeni byłej fabryki porcelany można było po pierwsze spróbować świetnego jedzenia, a po drugie, podszkolić się w trakcie bezpłatnych warsztatów, a to wszystko w takt dobrej muzyki.
piątek, 10 października 2014
Flammkuchen z czerwoną kapustą i jabłkami
Flammkuchen czyli alzacka tarte flambee, w oryginale jest plackiem ciasta z twarogiem, boczkiem i cebulą. Bardzo łatwa w przygotowaniu, szybka (nie trzeba czekać aż ciasto urośnie), prosta i pożywna.
Moja wersja jest bardziej jesienna, z czerwoną kapustą i jabłkami. Przygotowanie kapusty wymaga nieco więcej czasu ale i tak flammkuchen to naprawdę łatwy przepis.
Spróbujcie!
Moja wersja jest bardziej jesienna, z czerwoną kapustą i jabłkami. Przygotowanie kapusty wymaga nieco więcej czasu ale i tak flammkuchen to naprawdę łatwy przepis.
Spróbujcie!
sobota, 4 października 2014
Puszysty omlet z jabłkami i serem pleśniowym + jesienny numer Magazynu Maszkety
To jest takie połączenie smaków, które uwielbiam! Słodycz i soczystość jabłek i kremowy, trochę ostry smak sera. Całość zanurzona w jajecznej piance...mniam!
To jest idealna propozycja na długie, leniwe niedzielne śniadania z dzbankiem kawy i gazetą.
Po takim śniadaniu najlepiej spakować plecak i wyruszyć na wycieczkę, poważną w wysokie góry lub do pobliskiego lasu, poszurać nogami w uschniętych liściach.
To jest idealna propozycja na długie, leniwe niedzielne śniadania z dzbankiem kawy i gazetą.
Po takim śniadaniu najlepiej spakować plecak i wyruszyć na wycieczkę, poważną w wysokie góry lub do pobliskiego lasu, poszurać nogami w uschniętych liściach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





