Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurczak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurczak. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 października 2013

Sałatka z kurczakiem, grillowaną fetą, miętą i miodowym dressingiem

Rano widok z okna przysłonił mi pierwszy szron. Moje ciało od razu się zbuntowało przeciw niechybnie nadchodzącej zimie i zapragnęło jakiegoś wakacyjnego smaku. Ale jako że po truskawkach i szparagach pozostało jedynie echo, postanowiłam wymyślić coś, co choć trochę przypomni mi lato.
Oto sałatka z grillowanym kurczakiem i fetą, z dodatkiem odświeżającej mięty, kiełkami i miodowym dressingiem. Całość skropiona sokiem z limonki.
Choć powietrze już nie tak przejrzyste, to słońce jeszcze trochę grzeje :)


wtorek, 24 stycznia 2012

Razowy chicken burger z pastą z czarnej fasoli i roszponką

Burger w wersji super zdrowej. Razowa, żytnia bułka domowego wypieku, delikatny kurczak i pyszna pasta z czarnej fasoli. Do tego roszponka i pomidor. W sam raz na lunch, najlepiej na ciepło, prosto z piekarnika.



poniedziałek, 16 stycznia 2012

Tażin z kurczaka z kiszonymi cytrynami

Na początku uprzedzam, że nie da się tej potrawy przygotować od razu, gdyż ukiszenie cytryn zajmuje tydzień. Warto jednak uzbroić się w cierpliowść, danie jest przepyszne, smakuje świeżo i orientalnie, w znacznym stopniu właśnie dzięki cytrynom.
Tażin jest rozgrzewający dzięki imbirowi i bardzo sycący.




poniedziałek, 2 stycznia 2012

Quessadilla z kurczakiem i sałatka z rukoli z cudnym dressingiem

Od razu wyjaśniam, że określenie "cudny" zostało użyte celowo.
Studiuję właśnie książkę Jamiego Olivera "30 minut w kuchni" (znalazłam pod choinką) i zachwycam się jego określeniami jedzenia: "wspaniałe", "obłędne", "najlepsze na świecie".
Mam takie postanowienie noworoczne, by przepisy Good Mood Food były obłędne, wspaniałe i najlepsze na świecie :) Z życzeniami pysznego, Nowego Roku!

















niedziela, 18 grudnia 2011

Wagamama ramen

Dla wszystkich zabieganych w przedświątecznym szaleństwie, którzy potrzebują pożywnego wsparcia. Lub dla fanów kuchni tajskiej. Bądź dla tych, którzy kuchni tajskiej nie znają a chcą poznać.
Moja druga (zaraz po kasztanowej), ulubiona zupa. Lekko słodka, z krewetkami i kurczakiem.



poniedziałek, 3 października 2011

Chiński rosół pomarańczowo - imbirowy

Mój tata uważa, że ziemniaki powinna jeść stonka. Mój mąż natomiast, że jak rosół, to tylko w niedzielę. Moja mama je tylko pomidory obrane ze skóry, a teściowa w ogóle nie je malin. Wszyscy, w sobotę, zjedli chiński rosół. Bardzo smakował!

Porcja dla 5 osób:

pół opakowania makaronu Chow Mein (ok 120g)
2 spore piersi kurczaka
200 ml świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
litr bulionu z kurczaka
kawałek imbiru wielkości kciuka
1 łyżka sosu sojowego
1 szklanka dymki pokrojonej w plasterki
2 szklanki kapusty pekińskiej (można zastąpić Bok Choy)
1 szklanka kiełków fasoli Mung
1 marchew pokrojona w słupki
5 łyżek sezamu do posypania


















Makaron gotuję według przepisu na opakowaniu. Bulion doprowadzam do wrzenia, wrzucam drobno pokrojonego kurczaka. Dodaję dymkę, kapustę i marchew. Całość gotuję, aż warzywa zmiękną. Dodaję starty drobno imbir, kiełki fasoli i świeżo wyciśnięty sok z pomarańczy. Doprawiam sosem sojowym i gotuję jeszcze około 10 minut. Podaję z makaronem i posypuję sezamem. Świetny nie tylko na niedzielę :)