niedziela, 1 grudnia 2013

Warsztaty kuchni japońskiej

Dzięwiętnaście osób zebranych wokół stołu, w kuchni jednej z najlepszych (jeśli nie najlepszej) rybnickich restauracji. Wszyscy mocno skupieni i wsłuchani w to, co mówi drobna, mogłoby się wydawać nastoletnia dziewczynka. To nie dziewczynka a kobieta, przeurocza, uśmiechnięta Sonoko. Ta drobna kobietka (ach jakże ja jej zazdroszczę figury!) przyjechała za mężem prosto z Kraju Kwitnącej Wiśni. W restauracji Mięta dzieli się swoimi umiejętnościami i wiedzą o kuchni japońskiej.
Warsztaty trwają około 3,5 godziny w trakcie których powstaje kilka dań. Tym razem była to zupa harusame czyli rosół z imbirem i makaronem ryżowym typu vermicelli, gyoza czyli japońskie pierogi z mięsem mielonym i grzybami shitake, sudori czyli kurczak smażony w cieście z sosem słodko-kwaśnym. Do tego chaahan czyli smażony ryż z warzywami, kyuuri to tsuna no czyli sałatka z ogórka i tuńczyka.
Na deser kurumi yubeshi czyli mochi z orzechami włoskimi oraz zielona herbata ryokucha.
Trzeba przyznać, że było tego naprawdę sporo, po zjedzeniu wszystkiego człowiek poczuł sie jak zawodnik sumo :)
Jedzenie było przepyszne, atmosfera bardzo przyjemna mimo dużej ilości uczestników.
Jednym z największych atutów warsztatów jest ich prowadząca Sonoko, bardzo cierpliwa, uśmiechnięta, przesympatyczna dziewczyna, oraz samo miejsce, przestronna kuchnia z pełnym wyposażeniem.
Cena warsztatów to 60 zł, ponad 3 godziny gotowania pod fachowym okiem, do tego konsumpcja świetnych dań w naprawdę sporych ilościach.
Następne warsztaty już 9.12, gorąco polecam!
Tutaj znajdziecie dokładne informacje o warsztatach.

Polecam wszystkim, którzy cenią sobie dobre jedzenie, profesjonalne podejście do gotowania przy swobodnej i sympatycznej atmosferze!


 Gyoza

 Było też sake... w rozsądnych ilościach oczywiście :)







 Mochi czyli japońskie ciasteczka. Tu w wersji z orzechami włoskimi

 Harusame

 Gyoza, sudori, chaahan i kyuuri to tsuna no

 Sonoko


Lepimy gyoza. Na pierwszym planie japoński wałek

sobota, 23 listopada 2013

Wegańska sałatka z pieczonymi burakami i roszponką

To jest bardzo prosta w przygotowaniu sałatka. Żadnych skomplikowanych czynności czy egzotycznych składników. Wystarczy upiec buraki, ugotować kaszę i dodać resztę składników.
Jest sycąca, trochę rustykalna. Kojarzy mi się z prostym, polskim jadłem.
Jest przepyszna!

czwartek, 21 listopada 2013

Ryżowe wegeburgery z prażonymi ziarnami soi

Strasznie lubię wszelkie wegeburgery! Nie tylko za smak - co oczywiste - ale także za możliwość kombinacji ze składnikami.
Tym razem wykorzystałam ryż, który został z innego posiłku i prażone ziarna soi. Burgery wyszły chrupiące z zewnątrz i wilgotne w środku.
Takie burgery można zjeść w bułce z dużą ilością warzyw lub w towarzystwie kaszy i sosu. Wybór należy do Was.


czwartek, 14 listopada 2013

Razowe bajgle z musem z pieczonej papryki, grillowanym patisonem i cheddarem

Moja miłość do bajgli wykiełkowała i rozkwitła wraz z ich upieczeniem. I jak każda miłość wymaga poświęcenia i pracy, dlatego niech was nie zniechęci konieczność wyrabiania ciasta, formowania go, gotowania i pieczenia. To tylko pozornie trudne czynności, w rzczywistości naprawdę proste. A efekt? Kto nie spróbuje ten się nie dowie.
Domowej produkcji bajgle są miękkie i puszyste, najlepsze jeszcze parujące w środku.
Tym razem serwuję je w wersji razowej, z przepysznym musem z pieczonej papryki i grillowanym patisonem. Bardzo jesienne smaki.
Polecam gorąco!



środa, 23 października 2013

Wegańskie energy balls z karobem + owsiany shake z truskawkami i korzeniem maca

Zakochałam się! Ma na imię Karob i jest idealny! Słodki i zdrowy :)
Tak, przyznaję, ostatnio go nadużywam, ale to moja słabość do czekolady daje o sobie znać.
Karob to zmielone strąki szarańczynu strąkowego, inaczej nazywane chlebem śwętojańskim. Smakuje jak kakao ale ma zdecydowanie mniej tłuszczu i kalorii. Cena za 150 g to około 5 zł, można go bez problemu kupić w sklepach ze zdrową żywnościa i w sieci.
Ja wykorzystałam karob do zrobienia kul energetycznych, z daktylami i jagodami goji.
Do tego przepis na pyszny shake owsiany - samo zdrowie! Dodaje energii i witalności na cały dzień.
Może nazwych niektórych składników brzmią dość egzotycznie, są one jednak łatwe do kupienia*
Polecam gorąco spróbować!


czwartek, 3 października 2013

Sałatka z kurczakiem, grillowaną fetą, miętą i miodowym dressingiem

Rano widok z okna przysłonił mi pierwszy szron. Moje ciało od razu się zbuntowało przeciw niechybnie nadchodzącej zimie i zapragnęło jakiegoś wakacyjnego smaku. Ale jako że po truskawkach i szparagach pozostało jedynie echo, postanowiłam wymyślić coś, co choć trochę przypomni mi lato.
Oto sałatka z grillowanym kurczakiem i fetą, z dodatkiem odświeżającej mięty, kiełkami i miodowym dressingiem. Całość skropiona sokiem z limonki.
Choć powietrze już nie tak przejrzyste, to słońce jeszcze trochę grzeje :)


środa, 2 października 2013

Warszawskie Koszyki

W trakcie moich gastrowakacji miałam okazję odwiedzić warszawskie Koszyki. Bazar z bistro i barem tak bardzo mi się spodobał, że postanowiłam poświęcić mu post na blogu :)
Jeśli będziecie w stolicy, koniecznie odwiedźcie to miejsce! Bardzo klimatyczne, bez zadęcia i wymuszonego klimatu.
Stare mury dawnej Hali Koszyki oferują swojskie, lokalne produkty od warzyw, przez grzyby, wina, sery czy mięso. Bistro i bar proponują śniadania, przekąski, sałatki z produktów dostępnych na bazarze. Do tego kawa, pieczywo i kwiaty. Miejsce z duszą.